puszka Pandory i pomidory >> piątek, 25 lipica 2008 23:49:11
A co powiesz na to,
gdy zabiję Cię tato?
Psychodelicznie zamknięta puszka Pandory.
Otwarta, ba a w środku co?! Pomidory!
Czyś Ty do końca jest chory?!
Weź uderz w tą pustą łepetynę.
Przejrzyj na oczy.
Podnieś te żaluzje.
Ha ha te wszystkie żmudne iluzje.
Ach jak one pięknie plączą się przed oczami.
Zakładamy maski, jemy smaczne pomidory.
Róże czerwone,
barwne, ładne
dajemy narzeczonej.
Cóż za wyniosły gest z naszej strony!
A winien są wszystkiemu te pomidory!
Szlag by to trafił, bo to się kupy nie trzyma!
A gdzie się podziała ta śliczna dziewczyna?
Ho ho, ale poplątana, zawiła fatamorgana.
- A może zjesz banana?
- Przepraszam, ale o co panu chodzi?
- o ten tramwaj co nie chodzi!
- a może trochę uprzejmości?!
- szlag ją trafił waszej mości.
Spytam szczerze
Skakałeś kiedyś z radości?
Ha ha ja owszem,
Dlaczego?
No cóż miałem powód kolego!
Ha!
I co Ty na to tato?
W końcu mamy lato.
No, ale o co mi chodzi?
Wypadałoby mój umysł schłodzić.
Ostudzić, bo rozum wyparowuje, już powoli.
Do czego nawołuje?
A czym była puszka Pandory?
No fakt, te pomidory…
| filiptita |
komentarze [12]
Drastyczne Tralala la >> środa, 18 czerwca 2008 23:40:04
O co chodzi, kim tak naprawdę jesteśmy?
Tralala la, wśród wierszy coś się dzieje,
ale o co chodzi?
Tego właśnie nikt chyba nie wie.
A o co mi chodzi?
Sam tego dobrze nie wiem.
Plącze się właśnie po słowach,
słowach, jakich słowach?
Czemu nie rozumiem tego co właśnie pisze?
Cóż za chaos!
Co się dzieje, niech ktoś obezwładni ten bezsensowny słowotok.
Halo!
Halo!
Już wiem!
To nie chaos, to życie!
Wcale nie tak skrycie!
Oho, cóż za abstrakcja,
ale akcja!
Frakcja?
Zakończenie?
Koniec!
Mówię koniec!
Halo?!
Czemu nikt nie słucha?!
Tutaj jestem, słuchać!
Mówię przecież!
Mówię koniec!
Halo?!
Mówię!
Tralala la, stoję na głowie w tym świece.
No a kogo to obchodzi?!
Po co to czytasz?!
Czy ktoś Ci każe?
Odejdź bo głupotą Cię zarażę!
Bum, koniec!
Odejdź już!
Bo plączę się już!
Pisać tego nie mogę!
Czytać tego już nie mogę!
Bluźnierstwo!
Kicz!
Odejdź!
Schowaj się
Proszę już!
Idź!
Tralala la, koniec!
Koniec już teraz!
Puenty nie ma!
Świat to świat,
żyć tu trzeba.
| filiptita |
komentarze [16]
Krwawa wojna >> niedziela, 15 czerwca 2008 12:40:17
Krew, wojny, plugawe kłamstwa między nami się plączą.
Niszczą, plamią, kroczą.
Każdy każdemu zarzuca niejasne, nieprawdziwe winy.
Każdy każdemu wbija nóż w plecy.
Człowiek niszczy się nawzajem,
lub sam destrukcyjnie niszczy siebie.
Nikt tutaj sprawiedliwe nie przeżyje,
to jest nasz świat.
Sprawiedliwość?
Czy kiedykolwiek to słowo istniało?
Siejemy zniszczenie.
Zdziczałe jednostki zbuntowanych ludzi przepełnionych chorym człowieczeństwem
sieją postrach w całym świecie,
bo sprawiedliwość, czystość, miłość
już nie liczą się w tym krwawym świecie.
| filiptita |
komentarze [8]
przyszło martwy karierowicz >> niedziela, 25 maja 2008 17:56:20
Dzisiaj jestem brudny,
Jutro chcę być piękny
Po jutrze będę martwy.
Każdy z nas jest nikim.
Każdy chce być kimś.
Każdy kogoś gra.
Każdy inny jest.
Taka prawda.
Ponura rzeczywistość przyćmiewająca nam oczy.
Światła błyszczące odbijają się o nasze twarze.
Kogo dzisiaj świat pokaże?
Komu da pięć minut sławy,
a później pogrzebie go w niepamięć.
Człowiek nieszczęsny po hucznej karierze,
weźmie nóż i dźgnie się w serce,
bo już nikt nie kocha go więcej.
Zapomniany w grobie leży,
martwy, lecz kły szczerzy.
Zna prawdę o świecie,
pobłażliwy człowiek znowu wzięty w hipnotyzujące kariery kwiecie,
nie wie co go czeka.
Jego rówieśnik zza grobu się śmieje,
bo wie, że kompan niedługo przybędzie, by śmiać się razem,
gdy następny przyszło martwy karierowicz stanie na okładkach gazet.
| filiptita |
komentarze [2]
Tragedia łyżwiarza >> piątek, 23 maja 2008 13:05:01
Na co walczysz marny człowieczku?
Liczysz, że po jednym łyczku szczęścia będzie bez liku?
Liczysz na „złote góry” w naszym świecie?
Na lodzie wcale nie łatwo się utrzymać,
A nawet pod jego kruchością
Twoje życie się rozpadnie, zatonie,
Spadnie w zimne tonie.
Tak właśnie człowiek tonie.
Ratować go trzeba!
…
Wszyscy odeszli od zimnej, czarnej, głębokiej dziury,
Każdy w swoja stronę,
Człowiek utopiony sam ze sobą tonie.
Nikt mu nie pomógł,
Każdy go zostawił.
Morał jest taki, że nikt tutaj szczęścia nie dozna,
Nawet jeśli jest się najlepszym łyżwiarzem, ma się najlepsze łyżwy,
Nie znaczy to, że lód się pod nim nie załamie…
| filiptita |
komentarze [2]
„Świat jest teatrem, aktorami ludzie(...)" >> niedziela, 13 kwietnia 2008 19:04:36
Chyba pierwsza notka pisana, a nie same wiersze.
Tak odezwał się impulsywny ekstrawertyk.
Czasami mam takie przebłyski romantyka z nutą marzyciela, w tedy jest niedobrze.
Podejmuje się zbyt filozoficznych określeń na temat życia.
Ten nieokrzesany romantyk właśnie zastanawia się dlaczego w tym świecie nie istnieją już te dobre wspaniałe wartości jak prawdziwa miłość, przyjaźń, czy zaufanie.
Pewna osoba rozmawiając ze mną powiedziała:
„- Myślałam, że takie postacie istnieją tylko w książkach, to dobro, ta bezinteresowność…”
I pewnie miała racje, lub też częściowo.
W dzisiejszym narodzie, nie ma już tylu ludzi, którzy byliby słoni ukazać swoją wrażliwą duszę, swoje prawdziwe uczucia…
Naszym problemem jest scena, na której gramy swoje wyuczone role, a gdy kurtyna opada, ściągamy stroje, zdejmujemy maski.
Pozwolę sobie zacytować słowa wielkiego człowieka, Williama Szekspira:
„Świat jest teatrem, aktorami ludzie,
Którzy kolejno wchodzą i znikają”
Czyż ten człowiek nie miał racji, cytat jest ciągle ponadczasowy zawsze będzie, ponieważ każdy z nas w życiu będzie odgrywał jakąś rolę.
Sęk w tym, że niektórzy zatracają się w dobie „teatru” i zaczynają żyć samą sceną, strojami, maskami.
Maski, właśnie to one są główną przyczyną dzisiejszych peryturbacji człowieka.
Każdy z nas, właściwie większość, zakłada je w pewnym gronie by udawać osobę, która tak naprawdę nie jest.
Można powiedzieć, że używana jest w złym celu, lub też nieumiejętnie z niej korzystamy.
Została stworzona do innych celów, niż zmiana naszej osobowości.
Patrząc także z innej perspektywy ludzie „dzisiejszych czasów” nie sięgają już po marzenia, po troskę oraz miłość przyjaciela, tego prawdziwego.
Ludzie, godni zanikają. Jest ich mniej niż można by się tego spodziewać. Ludzi z głęboką wiarą, nadzieją, miłością.
Powiedzmy sobie szczerze czy byłbyś/byłabyś w stanie oddać życie za człowieka, którego darzysz wielkim zaufaniem i niewyczerpanymi pokładami troski, ba istnieją jeszcze tacy ludzie?
Prawdopodobnie istnieją, przynajmniej myślę, iż jestem chodzącym tego przykładem.
Niestety jak z każdą dobrą „rzeczą” wiążą się także złe strony. Utrapieniem jest być kimś kto „wierzy w marzenia”, właściwie trudno dzisiaj być romantykiem…
Ludziom takim jest ciężko na sercu, gdy patrzą na dzisiejsze czasy. Kiedy znajdą osobę godną im uczuciom, czy też prawdziwego przyjaciela, - jeżeli można go tak nazwać – trudno jest obalić fakt, że nie do końca jesteśmy pewni naszych prawdziwych przypuszczeń. Gorzej jeszcze gdy ktoś jest człowiekiem niecierpliwym, żądnym odpowiedzi na dręczące go pytania.
Doszukujemy odpowiedzi na pytanie: Czy to na pewno ta osoba, czy jest godna mojego serca, czy tak naprawdę będę w stanie oddać wszystko, aby się dla niej poświęcić?
Tak, szara rzeczywistość, która otwiera nam oczy.
Podle patrzę przez okno i ciągle rozmyślam…
Jak na razie kończę swoje dzikie filozoficzne „gdybania”.
Jeżeli ktoś to przeczyta, niech wie co siedzi w człowieku, który czasami wraca do książek, aby odnaleźć godnego, prawdziwego przyjaciela…
| filiptita |
komentarze [12]
Słowa prawdziwego przyjaciela >> poniedziałek, 24 marca 2008 10:41:26
Napisano: 23.III.08, godzina: 22.50
To pierwszy raz kiedy usłyszałem
prawdziwe słowa od prawdziwego przyjaciela.
Szukać wszędzie szukałem,
pod nosem go miałem.
Kochałem
Tak naprawdę nie wiem
czy teraz się cieszę,
płacze z radości,
szczęścia
Jestem tak blisko,
bliski bliskiego.
Uda sie?
Wiara niezmierna jest.
Ale pytam się,
czy tak naprawdę warto szukać?
Może czasami trzeba nauczyć się patrzeć.
| filiptita |
komentarze [36]
Tragedia >> niedziela, 23 marca 2008 10:02:05
Napisano: 23.III.08, godzina: 9.55
Tragedia, w której on odgrywa główną role.
Męczy się w cichych ciemnościach, samotnie.
Jego drętwa dłoń już nie dosięga mojej,
Ponieważ nie ma tyle woli, aby mi zaufać.
Pękło.
Moja wina, moja bardzo wielka wina.
Błagam was moje wspomnienia.
Szukam zbawienia.
Wybaczenia.
Moja dłoń szukająca w ciemności,
Jego
Jego całego
Z bezsensownym skutkiem
Rozdział następny
Tytuł: tragedia
Rozdarty na kawałki
Siedzący z poczuciem bezradności
Bezsenność rozdziera moje oczy
Myśli wdzierają się w moją głowę
Jak kolce, czarne, ostre, długie
Przechodzące przez każdy kawałek umysłu.
„Koniec” [?!]
| filiptita |
komentarze [6]
Nie jesteś sam >> piątek, 21 marca 2008 22:15:56
Napisano: 21.III.08, godzina: 22.10
Nie zawiodę!
Nie przestanę!
Życie nie jest oklepane!
Żyję, ciągle żyję
już nie kryje się przed światem.
Czekam, czuje
Mówię stop falą morza,
które powstrzymują mnie samego.
Powstrzymują przed prawdą
Dostałem drugą szanse od Boga
zaprzepaścić jej nie mogę!
Teraz zrozumiałem,
po co odrodzony zostałem.
Pytam się was szczerze przyjaciele moi
skoro jestem z wami,
czy moja pomoc
wasze problemy zaspokoi?
... >> wtorek, 11 marca 2008 22:38:09
Napisano: 11.III.08, godzina: 22.30
Co ten świat potrafi zrobić z człowiekiem.
Zaplątany niczym mucha w sieci pająka,
czeka na pożarcie
Każdy próbuje chociaż wierzyć,
lecz wiara gaśnie,
już powoli
wszystko mija się z prawdą
Co się stanie z Tym światem?
W przyszłości zostanie ochłapem.
Marną, wygasłą planetą
Nie ma już tylu wrażliwych ludzi,
ludzi, którzy wierzą,
trwają w prawdzie, przekonaniu
Zniszczymy to co nas stworzyło,
życiem obdarzyło.
Bagno się powiększa...
Zaufanie >> sobota, 8 marca 2008 11:18:39
Czy warto zaufać drugiemu człowiekowi?
Powiesz mu cała prawdę o sobie,
zdejmiesz przed nim maskę,
on zaś obdarzy Cię bladym zrozumieniem..
Czemu ludzie nie potrafią uchować małej tajemnicy?
Czy to tak trudno zaszyć usta drobna złotą nicią?
Przecież to nie boli,
a Twoje słowa wypowiedziane z ust nieznajomego człowieka,
owszem, zabolą,
ponieważ zaufałeś,
zaufałeś człowiekowi,
którego darzyłeś wielkim zaufaniem.
Zaś on roztrwonił Twoje ciche słowa,
które obijają sie o wielki kanion
echem ludzkich ust.
Plotka,
płynąca potokiem zdziczałego kłamstwa,
nic nie warta,
lecz przez ludzi nieskromnie pożarta.
| filiptita |
komentarze [16]
Trwoga >> niedziela, 24 lutego 2008 09:51:54
Juz piętnaście stron w zeszycie wierszami zapisane,
Czy to w ogóle mi coś daje?
Sam zadaje sobie to pytanie.
Lecz powiem szczerze,
że wybrać miedzy wierszem, a rzeczywistością
nie jest łatwo,
ponieważ na każdym kroku czyhają na nas w życiu pułapki,
nieznane nam dotychczas zagadki.
Dręczące nas wspomnienia,
jak i czas,
który dla mnie nie ma znaczenia.
Czas, który leci niemiłosiernie,
spływa po naszej twarzy,
tworząc zarysy przeszłości,
zmarszczki po chwilach radości.
Pędzimy do przodu nieubłaganie.
Prosząc o jeszcze parę dni.
Wiedząc iż życie gaśnie powoli nam.
Modląc sie do Boga,
by w naszym życiu zaistniała jego trwoga.
Wiedząc iż w każdej chwili człowiek może umrzeć.
Zaczynamy sie obawiać.
Naprawiamy błędy.
Niezliczone kłamstwa i obelgi.
Byle tylko czystym odejść do nieba,
ponieważ każdy przerażony jest piekłem.
Ludzie nie są doskonali,
uczą się na własnych błędach.
Właśnie to jest w życiu piękne,
życie, które przez Boga zostało tchnięte,
przez ogród złoty odepchnięte.
Ludzie poplątani w własnych słowach,
uczą, zaczynają żyć od nowa.
| filiptita |
komentarze [17]
Przyjaciel >> czwartek, 21 lutego 2008 17:23:28
Świat ludzi zmienia,
ludzie zmieniają świat,
lecz większość z nich nie jest niczego warta.
Ciągle tylko kłamstwa słyszę.
Ludziom ufać już nie potrafię.
życie w ciągłym kłamstwie,
pełne nienawiści ludzi którzy nie są warci,
warci mojego serca,
mojej duszy...
By znaleźć przyjaciela,
trzeba poświęcić całego siebie.
Lecz ludzi jest pełno,
a fałszywych przyjaciół nie zliczenie wielu.
Powiesz przyjacielu,
a za plecami masz ich niewielu...
Kiedy poznasz,
kochasz,
lecz jeśli nie potrafisz ufać
tracisz wszystko.
Każdy,
każdy dzień przynosi nowy lęk.
Poznajesz kogoś, znasz go dobrze,
ale czy jesteś tego całkowicie pewien?
Ludzie są fałszywi.
Nawet nie będziesz wiedział kiedy,
a największy "przyjaciel"
wsadzi tępy nóż w twoje kruche serce...
Czy,
czy idzie poznać kogoś prawdziwego na tym świecie?
Ludzie opanujcie się!
Każdy kogoś udaje,
lecz sprawy sobie nie zdaje.
Prawdzie piękno człowieka i jego duszy poznasz,
kiedy nikogo nie udaje, jest sobą.
Ludzi ze szczerego serca
jest niewielu,
poznać ich
i
powiedzieć
PRZYJACIELU!
Noc M. >> poniedziałek, 18 lutego 2008 14:32:40
Noc, dzień
Co z tego skoro i tak na tym świecie jest tylko czerń.
Ludzie z nienawiści zrodzeni,
Ludzie, którzy kochać chcieli.
Nie przeniknięci słowem miłości,
Zatraceni we własnej materialistycznej możliwości,
Nie słuchają serca,
lecz kierują się rozumem.
Zatraceni w sobie,
niszczą swoją dumę.
Nie pojęci co ich czeka,
brną dalej, a z serca została sama wnęka,
Zabito poczucie miłości,
własnych wartości.
Ludzie zatraceni,
bez miłości.
opętani przez materializm do świata,
zniszczą wszystkie swoje lata.
Już nigdy nikt nie dozna szczęścia.
Zostanie pusty świat,
świat nieszczęścia.
Ludzie się obudzą,
lecz będzie za późno.
Nikt już nie pojmie tego
co było trwałością.
Wszyscy zginiemy,
wszyscy umrzemy.
z braku wiary,
z braku czułości,
a zwłaszcza z naszej szowinistycznej materialistyczności...
| filiptita |
komentarze [21]
Nienawiść >> piątek, 15 lutego 2008 20:39:05
Jak wytrzymać w całym ludzkim świecie?!
Skoro nienawiści pełne kwiecie.
Wszędzie roi sie od złości.
Każdy z każdym bez opętania kłóci się,
wszyscy niedługo pozabijają się!
Patrzę na to wszystko ja,
tez bez winy nie jestem,
ale opamiętać się potrafię,
złość ogarnia wszystkich w koło,
wziąć ja i zdusić w sobie trzeba.
Przynajmniej we mnie istnieje taka potrzeba.
Zniszczyć, zabić, popamiętasz!
Słowa które zapamiętasz!
Po co?!
Po co to wszystko, i komu?
Pytam się, bo człowiek boi się nawet wyjść z własnego domu.
Ludzie! Po co my żyjemy, pytam sie was szczerze.
Bo nienawiść niedługo życie wam odbierze...